Aktualizacja 07.01.17r: Nasz Grom ma się bardzo dobrze? Kiedy...

Aktualizacja 07.01.17r: Nasz Grom ma się bardzo dobrze? Kiedy się przeciąga, robi to mrucząc, śpi tak głębokim snem, że nie można go dobudzić, merda ogonem, tak zamaszyście jak wtedy, kiedy miał 4 miesiące. Pół roku temu był w beznadziejnym stanie. Jego wada wrodzona powodowała, że cierpienie było ogromne. Nie mógł się załatwić, piszczał z bólu i nikt nie dawał nam szans. Przeszliśmy dwie operacje prawej, tylnej łapy. Były bardzo poważne komplikacje. Przez długie miesiące były momenty zwątpienia w to co robimy. Grom nie dawał jednak za wygraną. Dzisiaj jesteśmy ponad 9 tygodni po ostatniej operacji. Od 2 śpię już spokojnie. Wróciła wiara w powodzenie, druga łapka jest w lepszym stanie i mimo, że wymaga podobnego zabiegu, obarczonego równie dużym ryzykiem, wiemy już, że się da! Nasz pies może w przyszłym roku, może za 1,5 będzie mógł normalnie funkcjonować. W tej chwili, poza brakiem spacerów, funkcjonuje dużo lepiej niż przed operacją u dr. Novaka. Ma wielkie kości do gryzienia, piłki, zabawy, czworonożnych kumpli i widać, że jest już innym psem? My przekonaliśmy się, że jest wokół nas tylu dobrych ludzi....otrzymaliśmy wielką pomoc. Mam na myśli nie tylko wsparcie finansowe ale też bardzo ważne wsparcie psychiczne.❤️ Nauczyliśmy się jeszcze jednego: jeśli wszyscy mówią że coś jest niemożliwe, lepiej to sprawdzić samemu

03.11.17r.: Kolejny raz mogę napisać " ku przestrodze"....niestety znów życie nauczyło nas pokory. Pamiętacie Groma z wrodzonym zwichnięciem rzepek, którego nikt nie potrafił zdiagnozować, co spowodowało konieczność przeprowadzenia bardzo trudnej operacji? 1.10.16r. Grom przeszedł operację prawej łapy. Wszystko szło idealnie. Mimo, że od początku uprzedzano nas, że Grom jest bardzo trudnym przypadkiem i nikt nie gwarantuje sukcesu, łapka pięknie się goiła a my wierzyliśmy w powodzenie. Byliśmy cały czas bardzo uważni. Przestrzegaliśmy wszystkich zaleceń. 4 tygodnie po operacji tytanowa płyta w łapie pękła podczas robienia kupy.... kość także się złamała. Nie poddaliśmy się. 01.11.16r. płyta została wymieniona, oraz dodatkowo założono zewnętrzny stabilizator. Grom waży 80 kg. i ciągle rośnie. Przed nami jeszcze długie miesiące niepewności....jest jeszcze druga łapa. Obie operacje przeprowadził dr Martin Novak. Możliwości wystąpienia komplikacji jest tak dużo, że trudno nam myśleć o tym co będzie za miesiąc, dwa czy pół roku. Póki co wyszliśmy na prostą.....

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności