Bardzo ważne i chyba nieco skomplikowane pytanie...

Bardzo ważne i chyba nieco skomplikowane pytanie. Otóż z róznych powodów nie mogę miec pojazdu zarejestrowanego na siebie. Kupiłam i zaraz "sprzedałam" znajomemu, który pojazd zarejestrował i bez żadnych umów użyczenia po prostu mi go oddał. Pojazd kupiony z wązną polisą OC, poprzedniego właściciela, do zapłaty była rata 2 - niestety nim koledze udało sie dowiedziec ile i na jaki nr konta ma wpłacić drugą rate, został aresztowany ( zupelnie inna sprawa, nawet nie wiem o co) To jakaś gruba sprawa i nie ma z nim kontaktu. Wiem że mogę w sumie jezdzic bez zapłaty tej drugiej raty, ale w maju kończy isę polisa poprzedniego właściciela, a z tego co udało mi sie dowiedzieć nie ma szans, że znajomego w maju wypuszczą,bo sprawa rozwojowa. I tutaj pojawia sie pytanie co robić? Auta sprzedać nie mogę bo mimo że za moją kase to prawnie nie jestem właścicielem, polisy zawrzeć nie mogę bo nie moje auto. A bez auta nie dam rady pracować, to właściwie moje narzędzie pracy. Co mi grozi za jazdę bez polisy nieswoim autem? Co grozi znajomemu? Prosze tak łopatologicznie bo z nerwów cieżko kojarze ostatnio. Dziekuję.

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności