Drodzy psiarze i kociarze, Czytam posty w tej grupie już od...

Drodzy psiarze i kociarze,

Czytam posty w tej grupie już od jakiegoś czasu i korciło mnie żeby naskrobac mały pościk. Dzisiaj miałem chwilę i bang! Jestem lekarzem weterynarii i piszę to jako lekarz weterynarii, ale również jako właściciel psa, oczka w głowie rodziców.

Zdecydowana większośc lekarzy weterynarii w Polsce nie jest zakamuflowaną opcją niemiecką. Pamiętajcie, że lekarz chce pomóc waszemu zwierzakowi. Pytanie czy posiada na tyle wiedzy, doświadczenia i czy dysponuje odpowiednim sprzętem aby móc to skutecznie uczynic. Większośc właścicieli jest zupełnymi laikami jeżeli chodzi o medycynę. Ufają, a przynajmniej powinni ufac swojemu lekarzowi. Kluczowa jest rozmowa z lekarzem weterynarii. Oto kilka uwag które mogą się Wam przydac:

-Zawsze proście o dokładnie wytłumaczenie problemu/diagnozy/sposobu leczenia. Możecie nawet sprawiac wrażenie lekko głupawych. Nieważne, lekarz jest także, a może przede wszystkim od tłumaczenia. Zazwyczaj jeżeli tłumaczę komuś jakiś zabieg, rysuję (bardzo, bardzo ładnie rysuję😉 albo posługuję się plastikowymi modelami np kolana czy bioder.

  • W przypadku chorób układu ruchu plan badania jest taki: Rozmowa z właścicielem, który mówi co się dzieje i od kiedy (tutaj ludzie potrafią niestety kłamac), badanie w ruchu (czyli patrzymy jak piesek kotek sobie chodzi, badanie ortopedyczne (macanie, zgniatanie, ciągnięcie, wykręcanie itd), w razie potrzeby to samo ale w znieczuleniu. Dopiero na końcu - badania dodatkowe czyli rentgeny, rezonanse i insze tomografie. Jeżeli wchodzicie gabinetu z kulejącym psem, a lekarz od razu, że na rentgen, spytajcie czy nie łaskaw przeprowadzic przódy badania za pomocą swoich członków. Pomijam oczywiście przypadki oczywiste, gdzie pies ma otwarte złamanie przedramienia, bo dziesięc minut temu wpadł pod tira (wtedy nie ma go co ugniatac )

  • Bądźcie szczerzy z lekarzem. To przykre ale wciąż zdarzają się ludzie którzy biorą lekarza za idiotę i wmawiają, np że pies z zaawansowanym nowotworem kości kuleje od wczoraj.

-Nie da się zrobic jednego zdjęcia RTG całemu psu czy kotu tak żeby "wyszło co mu jest" Ba, nawet z jedną nogą tak się nie da zrobic! Żeby móc postawic rozpoznanie zazwyczaj potrzebne są co najmniej dwie projekcje (czyli np zdjęcie "z boku" i "od góry") a czasami więcej np łokiec 3-4 projekcje

  • Dobre zdjęcie RTG, to zdjęcie w premedykacji, czyli w znieczuleniu. Może się to komuś podobac, albo nie ale tak jest. Nie gódzcie się na wykonywanie zdjęc łokci, barków czy kręgosłupa, i oczywiście bioder bez znieczulenia bo wychodzą głupoty.

  • Lekarz ma obowiązek wydac wynik badania właścicelowi. Klisza, płyta CD są waszą własnością.

-Zawsze proście o pisemny opis badania/wypis po operacji koniecznie pieczątką lekarską. Na takim papierku powinno byc rozpoznanie. Unikniecie w ten sposób nieporozumień podczas konsultacji z innymi lekarzami. Ktoś ostatnio napisał "mój pies ma zmiany w łapach". Równie cenna informacja jak "mój pies ma łapy"

-Proście o przedstawienie różnych możliwości leczenia. Prawie zawsze możliwych jest co najmniej kilka protokołów leczenia. Lekarz powinien zaproponowac najlepszy w/g swojej wiedzy i doświadczenia, nie zawsze jednak wszystkich stac na najlepsze metody

-Medycyna to nie matematyka, tutaj nie wszystko zawsze się zgadza. Zawsze może pójśc coś nie tak. Uwierzcie mi najlepsi chirurdzy ludzcy i weterynaryjni z całego świata mają powikłania po zabiegach. Oczywiście jest to ułamek procenta, ale mówienie o jakimś lekarzu że jest dupa bo nie pomógł psu sąsiadki, to jak mówienie o Kaczyńskim erotoman, bo widział piersi śp. matki.

Link nie jest reklamą lecznicy w której pracuję, a jedynie przykładem w jaki tłumaczymy naszym klientom problemy ich zwierząt.

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności