Dzień dobry, ostatnimi czasy otrzymuję więcej telefonów...

Dzień dobry,

ostatnimi czasy otrzymuję więcej telefonów z prośbą o podanie leku w celu "zatrzymania cieczki". Mowa o sytuacji, w której u suczki już występuje cieczka a opiekun stara się zapobiec niechcianej ciąży u swojej podopiecznej. Dlatego postanowiłem co nieco napisać na ten temat, aby rzucić trochę światła tę kwestię.

Na potrzeby tego wpisu (w dużym uproszczeniu) napiszę tylko, że tzw. "cieczka" u suki można podzielić na 2 części, z których każda trwa około tygodnia. W pierwszym tygodniu obserwujemy obfity wypływ z dróg rodnych, ale suka nie ma odruchu tolerancji samca i wtedy zazwyczaj nie dochodzi do zapłodnienia, podczas gdy w drugim tygodniu wypływ jest znikomy a suczka najczęściej toleruje samca (lub samce) i jest płodna.

Dlaczego nie warto podawać hormonów podczas trwania cieczki w celu jej zatrzymania? Dwa główne powody to:

  1. podanie leków hormonalnych w tym okresie może znacznie zwiększyć ryzyko wystąpienia ropomacicza (co widzimy na zdjęciu RTG jednej z ostatnich pacjentek Przychodni Weterynaryjnej ASANTE).
  2. antykoncepcyjne preparaty hormonalne nie powodują natychmiastowego ustąpienia objawów cieczki (zwykle trwa to kilka dni) dlatego w obliczu ryzyka może warto przypilnować sukę do momentu naturalnego ustąpienia objawów cieczki

Co można zrobić, żeby zminimalizować uciążliwość cieczki i nie zaszkodzić suczce? Po pierwsze, można założyć jej tzw. majtki cieczkowe - wychwytują one wypływ z dróg rodnych i stanowią teoretyczną barierę przed pokryciem (podkreślam słowo "teoretyczną"). Można też zastosować preparat w aerozolu, który neutralizuje działanie feromonów przyciągających samce - co do skuteczności tej metody to opinie są podzielone.

Na rynku jest także obecny preparat iniekcyjny (dostępny w gabinetach), który hamuje implantację ewentualnych zarodków po niechcianym pokryciu - podany do 3 tygodni po pokryciu powoduje wchłonięcie zarodków bez żadnych niepokojących objawów.

Reasumując: lepiej unikać podawania preparatów antykoncepcyjnych w trakcie cieczki, bo może to prowadzić do problemów zdrowotnych u suki przy jednoczesnym braku satysfakcjonujących efektów ich podania.

Jeżeli znasz jeszcze jakieś skuteczne metody postępowania chroniącego przed niechcianą ciążą (oprócz "sterylizacji) to napisz proszę w komentarzu.

Pozdrawiam.

https://www.facebook.com/LekWetAndrzejWysokinski/ https://www.facebook.com/LekWetAndrzejWysokinski/photos/a.372234499559212.1073741828.372216682894327/1035244079924914/Dzień dobry,

ostatnimi czasy otrzymuję więcej telefonów z prośbą o podanie leku w celu "zatrzymania cieczki". Mowa o sytuacji, w której u suczki już występuje cieczka a opiekun stara się zapobiec niechcianej ciąży u swojej podopiecznej. Dlatego postanowiłem co nieco napisać na ten temat, aby rzucić trochę światła tę kwestię.

Na potrzeby tego wpisu (w dużym uproszczeniu) napiszę tylko, że tzw. "cieczka" u suki można podzielić na 2 części, z których każda trwa około tygodnia. W pierwszym tygodniu obserwujemy obfity wypływ z dróg rodnych, ale suka nie ma odruchu tolerancji samca i wtedy zazwyczaj nie dochodzi do zapłodnienia, podczas gdy w drugim tygodniu wypływ jest znikomy a suczka najczęściej toleruje samca (lub samce) i jest płodna.

Dlaczego nie warto podawać hormonów podczas trwania cieczki w celu jej zatrzymania? Dwa główne powody to:

  1. podanie leków hormonalnych w tym okresie może znacznie zwiększyć ryzyko wystąpienia ropomacicza (co widzimy na zdjęciu RTG jednej z ostatnich pacjentek Przychodni Weterynaryjnej ASANTE).
  2. antykoncepcyjne preparaty hormonalne nie powodują natychmiastowego ustąpienia objawów cieczki (zwykle trwa to kilka dni) dlatego w obliczu ryzyka może warto przypilnować sukę do momentu naturalnego ustąpienia objawów cieczki

Co można zrobić, żeby zminimalizować uciążliwość cieczki i nie zaszkodzić suczce? Po pierwsze, można założyć jej tzw. majtki cieczkowe - wychwytują one wypływ z dróg rodnych i stanowią teoretyczną barierę przed pokryciem (podkreślam słowo "teoretyczną"). Można też zastosować preparat w aerozolu, który neutralizuje działanie feromonów przyciągających samce - co do skuteczności tej metody to opinie są podzielone.

Na rynku jest także obecny preparat iniekcyjny (dostępny w gabinetach), który hamuje implantację ewentualnych zarodków po niechcianym pokryciu - podany do 3 tygodni po pokryciu powoduje wchłonięcie zarodków bez żadnych niepokojących objawów.

Reasumując: lepiej unikać podawania preparatów antykoncepcyjnych w trakcie cieczki, bo może to prowadzić do problemów zdrowotnych u suki przy jednoczesnym braku satysfakcjonujących efektów ich podania.

Jeżeli znasz jeszcze jakieś skuteczne metody postępowania chroniącego przed niechcianą ciążą (oprócz "sterylizacji) to napisz proszę w komentarzu.

Pozdrawiam.

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności