.... Nie mam pojęcia co się stało ze mną, Coś zamieniło...

.... Nie mam pojęcia co się stało ze mną, Coś zamieniło światło w ciemność - Negatyw, Ostatni rok, dwa, miałem ciężko, Znowu czuję się jak przegrany śmieć, bo, Wszystko się wali prócz tej ściany przede mną, Mówiłem sobie wiele razy "zmień coś" i zmieniałem, Byłem daleko stąd. Wyszło na to, że to nietrwałe, Stoję dokładnie tu, gdzie stałem parę lat wstecz Lecz oczy, którymi patrzę zgubiły swój blask gdzieś..... ( tekst Hipotermia Zeus)

Siedzę nad rzeką... Jest ciepły upalny dzień... Oddycham, jestem tu i teraz...jestem nad rzeką.... Brzdęk, Brzdęk mesenger dał znać o sobie.. Biorę telefon do ręki... Czytam informacje od mojego przyjaciela... Koleżanka z AA popełniła samobójstwo.... Biorę głęboki oddech... Wszystko jest takie jak powinno być.. Pojawia się smutek... Myśli zabierają mnie z nad rzeki prosto do Siedliska... Rozmawiam z koleżanką w przerwie mityngu...usmiecha się spieszy się...nie zostaje na drugiej części mityngu... Hmm chyba wtedy widziałem ją ostani raz... Głęboki oddech... Myśli zabierają mnie jeszcze dalej od rzeki... Siedzę przy stole w Siedlisku rozmawiamy, pijemy kawę...Angelika chce otworzyć grupę AA w Siedlisku...szczera rozmowa...mówię jej o swoich lękach...widzę w jej oczach siebie... ADAM który nie pije parę lat...który czuje dalej ten ból a udaje, że jest inaczej bo przecież nie pije, bo przecież mam pracę....bo... Dopijamy kawę, Angelika się spieszy. Pędzi na miting.... Nie zakłada grupy w Siedlisku... Głęboki oddech.. Pojawia się lęk... Czego się boję?? Jakie myśli powodują te uczucia?? Przecież wiem jak działa mechanizm nieszczęśliwego życia...znam go z setek opowieści uslyszanych w Siedlisku...znam je z własnego życia. Przecież wiem jak ciężko jest radzić sobie z życiem gdy już mam świadomość swojego gówna... TAK GÓWNA BO PRZECIEŻ TAK WŁAŚNIE NAZWAŁEM SIEBIE I SWOJE ŻYCIE.. Kiedyś radziłem Sobie za pomocą alkoholu....ale przestał działać....terapia...miting....praca... Niby wszystko super, niby... Tylko dlaczego dalej tak mi źle?? Jak przynieś sobie ulgę.... Nie umiem... Czas to skończyć... Ulga Pojawia się ulga.. Myśl o samobójstwie... Przynosi ulgę... Więc zabijam się codziennie... Myślę... Myślę o tym codziennie.. Niestety myśli coraz rzadziej przynoszą ulgę.. Chyba czas to zrobić.. ...... Znów widzę jak żyletka tnie moje żyły.... Krew poetycko zmienia wodę w wannie.... Boże boję się... Jednak chcę żyć ...... Biorę głęboki oddech.. Znów jestem nad rzeką... Zamykam oczy... Czuje spokój... Czuje miłość... Wiara pozwala mi zobaczyć w tym wszystkim sens.... KAŻDY MA SWOJĄ DROGE KAŻDY...... ANGELIKA SPOCZYWAJ..... W SPOKOJU ♥

https://www.facebook.com/wujekporada72/ https://www.facebook.com/wujekporada72/photos/a.1585834378334228.1073741829.1584800011770998/1888291664755163/ · https://www.facebook.com/pages/Bydgoszcz-Poland/102187606489097.... Nie mam pojęcia co się stało ze mną, Coś zamieniło światło w ciemność - Negatyw, Ostatni rok, dwa, miałem ciężko, Znowu czuję się jak przegrany śmieć, bo, Wszystko się wali prócz tej ściany przede mną, Mówiłem sobie wiele razy "zmień coś" i zmieniałem, Byłem daleko stąd. Wyszło na to, że to nietrwałe, Stoję dokładnie tu, gdzie stałem parę lat wstecz Lecz oczy, którymi patrzę zgubiły swój blask gdzieś..... ( tekst Hipotermia Zeus)

Siedzę nad rzeką... Jest ciepły upalny dzień... Oddycham, jestem tu i teraz...jestem nad rzeką.... Brzdęk, Brzdęk mesenger dał znać o sobie.. Biorę telefon do ręki... Czytam informacje od mojego przyjaciela... Koleżanka z AA popełniła samobójstwo.... Biorę głęboki oddech... Wszystko jest takie jak powinno być.. Pojawia się smutek... Myśli zabierają mnie z nad rzeki prosto do Siedliska... Rozmawiam z koleżanką w przerwie mityngu...usmiecha się spieszy się...nie zostaje na drugiej części mityngu... Hmm chyba wtedy widziałem ją ostani raz... Głęboki oddech... Myśli zabierają mnie jeszcze dalej od rzeki... Siedzę przy stole w Siedlisku rozmawiamy, pijemy kawę...Angelika chce otworzyć grupę AA w Siedlisku...szczera rozmowa...mówię jej o swoich lękach...widzę w jej oczach siebie... ADAM który nie pije parę lat...który czuje dalej ten ból a udaje, że jest inaczej bo przecież nie pije, bo przecież mam pracę....bo... Dopijamy kawę, Angelika się spieszy. Pędzi na miting.... Nie zakłada grupy w Siedlisku... Głęboki oddech.. Pojawia się lęk... Czego się boję?? Jakie myśli powodują te uczucia?? Przecież wiem jak działa mechanizm nieszczęśliwego życia...znam go z setek opowieści uslyszanych w Siedlisku...znam je z własnego życia. Przecież wiem jak ciężko jest radzić sobie z życiem gdy już mam świadomość swojego gówna... TAK GÓWNA BO PRZECIEŻ TAK WŁAŚNIE NAZWAŁEM SIEBIE I SWOJE ŻYCIE.. Kiedyś radziłem Sobie za pomocą alkoholu....ale przestał działać....terapia...miting....praca... Niby wszystko super, niby... Tylko dlaczego dalej tak mi źle?? Jak przynieś sobie ulgę.... Nie umiem... Czas to skończyć... Ulga Pojawia się ulga.. Myśl o samobójstwie... Przynosi ulgę... Więc zabijam się codziennie... Myślę... Myślę o tym codziennie.. Niestety myśli coraz rzadziej przynoszą ulgę.. Chyba czas to zrobić.. ...... Znów widzę jak żyletka tnie moje żyły.... Krew poetycko zmienia wodę w wannie.... Boże boję się... Jednak chcę żyć ...... Biorę głęboki oddech.. Znów jestem nad rzeką... Zamykam oczy... Czuje spokój... Czuje miłość... Wiara pozwala mi zobaczyć w tym wszystkim sens.... KAŻDY MA SWOJĄ DROGE KAŻDY...... ANGELIKA SPOCZYWAJ..... W SPOKOJU ♥

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności