nie wiem czy płakać czy się śmiać...

nie wiem czy płakać czy się śmiać.... chyba mnie już nic nie zdziwi! wiadomość od klientki:

"wiesz co, torcik sobie darujemy, tylko czy ta Twoja sesja standardowa obejmuje też np. parę zdjęć tych urodzinowych? i na płycie dajesz inne zdjęcia niż te które będziemy chcieli wywołać prawda? tak się pytam tylko w kwestii upewnienia Emotikon smile i tutaj Mama chrześnicy jeszcze coś mówiła że chciałaby jeszcze po zdjęciu z dziadkami (jednymi i drugimi) i z chrzesnymi. Czy z tym nie będzie problemu? zmieścimy się w cenie?"

dodam tylko że zdjęcia robię u siebie w salonie a tu taka gromadka gapiów się szykuje?

czas na studio?

Odpowiedz na tego posta

jeszcze niestety musze trochę poczekać

Odpowiedz na tego posta

oj nie lubię tego.. raz miałam mieć dziecko i rodziców a przyjechało bez uprzedzenia 9 osób z psem....

Odpowiedz na tego posta

Będzie dobrze, zrób kilka pozycji to dobiorą zdjęć ponad pakiet. Masz sponsorów, nie gapiów. Bądź urocza i miła?

Odpowiedz na tego posta

i jak dziecko reagowało podczas zdjęć? bo jakoś ich tam upchnę ale zastanawiałm się czy dziecko nie będzie rozproszone rzez taką gromadkę...

Odpowiedz na tego posta

będzie.... ja miałam sesję też w mieszkaniu dodam że małym...byłam załamana, chodziłam po nich, każdy wołał dziecko, głowa mu latała na boki. A mnie się chciało płakać.?

Odpowiedz na tego posta

Nie pozwól im na całą sesję zostać. Zasugerowałabym park w pobliżu mówiąc, że duszno w tak małym pomieszczeniu, jeśli nie mają jak sami wrócić. Zacznij od wspólnych, póki będzie nie zmęczone

Odpowiedz na tego posta

chyba zrobię tak że na początku zrobię wszystkim zdjęcia żeby sobie od razu poszli... powiem że tak będzie najlepiej dla dziecka i mam nadzieję że jakoś to przejdzie?

Odpowiedz na tego posta

ale jestem przerażona

Odpowiedz na tego posta

Powodzenia!

Odpowiedz na tego posta

Nie będzie to przyjemna i łatwa sesja. Nastaw się na najgorsze, ale miejmy nadzieję na najlepsze?

Odpowiedz na tego posta

o zgrozo.....

Odpowiedz na tego posta

dzięki Ania?

a ten fragment też mnie rozwalił "i na płycie dajesz inne zdjęcia niż te które będziemy chcieli wywołać prawda? tak się pytam tylko w kwestii upewnienia"?

Odpowiedz na tego posta

Ja miałam ostatnio mamę, dwójkę dzieci, babcię i dziadka. Dziadek w miarę spokojny, ale babcia oglądała cały mój majdan (a mam sporo różnych gratów do sesji) i mlaskała z dezaprobatą... miałam ochotę ich wyp..... rosić?

Odpowiedz na tego posta

A od razu ją wyprowadzisz z błędu, prawda? Z tymi zdjęciami

Odpowiedz na tego posta

Spoko, do mnie jedna klientka przyniosła swoją lustrzankę i była mega zdziwiona że nie pozwalam jej robić zdjęć?

Odpowiedz na tego posta

ojjj współczuję... ale chociaż dobrali trochę zdjęć??

Odpowiedz na tego posta

słabo mi się robi jak słyszę takie rzeczy?

Odpowiedz na tego posta

Jeszcze nie. Obrabiam?

Odpowiedz na tego posta

joanna9462! Żartujesz?!?! Hit miesiąca

Odpowiedz na tego posta

A jakiej wielkości masz tlo? Bo mam zapytanie od babki czy zrobilabym im foty na tłach po chrzcie-rodzice, chrzestni i dziecko. Jakie byłoby sensowne???

Odpowiedz na tego posta

Ale chyba też nie chce tylu ludzi! Przeraża mnie to.

Odpowiedz na tego posta

anna7, poza tym trzech innych wyciągnęło komórki żeby pstrykać - no bo co to takiego?

Odpowiedz na tego posta

monika21654 2,7 szerokości

Odpowiedz na tego posta

A wysokość ściany?

Odpowiedz na tego posta

to jest polipropylenowe 2,7 na 5m... winyli takich dużych nie mam

Odpowiedz na tego posta

marta7 ja też miałam mieć mamę i dziecko a tu patrzę mama, tata, jeden syn, drugi syn, trzeci syn i ciocia?

Odpowiedz na tego posta

Eeeeh chyba sobie daruję. Miałam taka grupkę tj mała i mama plus 3 ciotki!!!! Od jazgotu pękala mi głowa! Aż dziw że dziecko nie płakało bo ja miałam już zamiar!

Odpowiedz na tego posta

mi kiedys na 2 auta przyjechali... mialbyc mama z corka, a tu wpada cala rodzinka, ciocia z corkami, babcia, dziadek... i wielkie zdziwienie kiedy nie pozwolilam wejsc do pokoju gdize robie zdjecia - tam 2 doroslych i dziecko to juz tlok...

Odpowiedz na tego posta

U mnie zamiast zapowiedzianej mamy i córeczki przyjechali dziadkowie z obu stron i dwie prababcie plus oczywiście tata... Także dodatkowych 7 osób dorosłych....

Odpowiedz na tego posta

Ale czy Wy w ogóle rozmawiacie z tymi klientami wcześniej przed sesją, spotykacie się z nimi lub chociaż na skype się kontaktujecie by porozmawiać twarzą w twarz? Ja zawsze wielokrotnie podkreślam, że najważniejsza jest prywatność i intymna atmosfera, że sesja to jest wyjątkowe doświadczenie i przeżycie. To nie wizyta u fryzjera czy dentysty (choć i na nie nie zabiera się raczej bliskich). I moi to kumają, często gdy mam fotografować tylko ciężarną, to mąż ją przywozi, chwilę rozmawiamy w trójkę, ale on wie, że za chwilę musi nas zostawić same. Z dzieckiem też najlepiej jak jest jeden rodzic. Ostatnio to ja byłam po drugiej stronie obiektywu wraz z moim synem, zaprzyjaźniona argentyńska fotografka zaproponowała nam sesję. Jakoś tak wyszło, że akurat moja mama przyjechała w odwiedziny, a fotografka miała kontuzję nogi i nie mogła sama prowadzić auta, więc przywiózł ją mąż. Były dwie osoby więcej niż planowane i... o dwie za dużo. Dopiero, gdy poszli na spacer, udało nam się zrobić magię. Niektórzy klienci zrozumieją od razu gdy im się powie, jak ważna jest kameralna atmosfera. Innym warto przytaczać anegdotki.

Odpowiedz na tego posta

Ja z reguły miła i spokojna istota jestem, ale kiedy z zapowiedzianych 5 osób zrobiło się 20 na kilka aut, to wyprosilam całkiem. Pół roku omawiania sesji, scenariusza nawet, umów, spotkań i telefonów i chcieli mnie w bambuko zrobić, więc się nie dałam. Sesji nie było w ogóle i nie żałuję?

Odpowiedz na tego posta

A kiedyś 3 auta murzynów mi przyjechało na kameralna rodzinna sesje? i do dziś nie zapłacili złotówki?

Odpowiedz na tego posta

Z niektórymi rozmowa to jedno a w dniu sesji robią niespodziankę i nalot rodzinny?

Odpowiedz na tego posta

Aż się chce odpisać z uśmiechem..jestem fotografem a nie frajerem?

Odpowiedz na tego posta

apropos widowni.. jade na świateczne zdjęcia małej Lenki wchodzie do duzego na szczeście salonua tam gigantyczny narożnik pełen ludzi, żarcie, ciasta, wino, szampan.... a ja no co.. do roboty. Szczęście w nieszczęściu, że fotki wyszły bardzo udane?

Odpowiedz na tego posta

U mnie mieli przyjechac rodzice z corka. Po czym z auta wysiada ciocia. Ok pomyślałam damy radę. Nagle tata nie wchodzi i mówi, ze czeka na 2 auto. Dojechała babcia i dziadek dziecka. Musieli wyjść w trakcie sesji, bo dziecko było tak rozproszone, ze nie dało się współpracować. Osobiście nie polecam takiego tłoku. Dyskomfort dla Ciebie oraz dla dzieciątka = ciężka współpraca

Odpowiedz na tego posta

Ale oni przyjeżdżają po to żeby popatrzeć? Czy po to żeby też mieć z dzieckiem zdjęcie? Trzeba zrozumieć że dla klienta zdjęcia z dziadkami są bardzo ważne i nie widzę w tym nic złego/ dziwnego. Wszystko kwestia dogadania, u mnie jeśli chcą takie fotki to od nich zaczynamy a potem dodatkowe osoby wychodzą.

Odpowiedz na tego posta

Problem w tym, że nikt z dodatkowych osób jak Babcia, Dziadek, Ciocia nie chcieli zdjęć z dzieckiem.

Odpowiedz na tego posta

Ja również się nie dziwie, że chcą mieć zdjęcie z nowym pokoleniem, ale czy to tak duży problem uprzedzić fotografa, wtedy faktycznie, pstryk pstryk i reszta wychodzi. Ale jak robią niespodziewaną widownie to już przesada?

Odpowiedz na tego posta

joanna9462 akurat komórkami pozwalam robić fotki.to nic takiego.niech mają pamiątkę bekstejdzowa. ?

Odpowiedz na tego posta

karolina57 tylko że oni stają tak, że ja nie mam jak podejść do dziecka? Komórkę wystawił tata i dwóch synów żeby fotografować trzeciego? Zrobił się taki tłok przy małym, że nie mogłam podejść?

Odpowiedz na tego posta

Jejku dziewczyny, Wy rządzicie - chcą zdjecia z dzieckiem - idą na pierwszy ogień a potem żegnamy:)MIałam grupowe 8 osób (ledwo wcisnełam) po nim wyszli i został malec z rodzicami i praca poko? Nie chcą zdjęcia z dzieckiem? Nie mają wstępu na sesje. Tłok nikomu nie sprzyja. Ja rozumiem np. mama i ciocia bo dała prezent i maluch ją lubi i się rozpogadza przy niej. Ale tak tylko, żeby popatrzeć to nie ma opcji?

Odpowiedz na tego posta

Nie można dać sobie wejść na głowę, chociaż to czasem trudne, trzeba być asertywnym. Np. powiedzieć, ok, to teraz minuta dla fotoreporterów a jak Państwo skończą to ja zaczną pracować z modelem bo za bardzo się rozprasza przy takim tłoku. I np. wskazać miejsce na drugim końcu studia gdzie mogą sobie w spokoju posiedzieć/ ewentualnie wysłać na spacer, żeby sie starszemu rodzeńswu przed wspólnymi zdjęciami nie znudziło.

Odpowiedz na tego posta

joanna9462 no wiadomo....dlatego zazwyczaj mówię proszę dać mi telefon ja pstryknę i siadają.

Odpowiedz na tego posta

P.S a może klientce chodziło o to, że jeszcze w tej cenie przyjedziesz na urodziny dziecka pstryknąć te kilka fotek z rodziną? wcale by mnie to nie zdziwiło?

Odpowiedz na tego posta

barbara3 przecież to nie warsztaty fotograficzne....co nie? Haha

Odpowiedz na tego posta

Jakie to typowe dla Klientów? ciągle za drogo i ciągle mało.

Odpowiedz na tego posta

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności