#onm #leżenie #mata #pełzane #raczkowanie Nie no dobra, poddaje...

#onm #leżenie #mata #pełzane #raczkowanie

Nie no dobra, poddaje się. Serio. Dziś po prostu mnie dopadła bezradność totalna. JAK ma moje dziecko nauczyć się pełzać czy raczkować jak po 30 sekundach na macie na brzuchu jest RYK? I to nie, że płacze. On wrzeszczy tak, że się dławi śliną, nie może oddychać i w ogóle jest dramat. I TRZEBA go podnieść. Dobra, uspokoję go, ponoszę, zajmę czymś innym. Odkładam na matę i znów max 30sekund i awantura. NIE MAM już pomysłu co robić. Zabawek ma milion. Mat i innych specjalnych kocyków sześć. Nawet jak 5 osób dookoła skacze to to nie pomaga. Jak on ma się rozwijać skoro jest jak jest?

MAM DOŁA😦

Moja córka nie nawiedziła leżeć na brzuchu, był jeden płacz, ale nie popis okami jej i teraz nie mamy problemu z leczeniem na brzuchu, nawet jak ja położę na plecach sama przekręca się na brzuch. Śpi czasami też na brzuchu.

mój na brzuchu tylko śpi

Odpowiedz na tego posta

Ile ma miesięcy? A uczucie bezsilność jest częste 😞 siły dużo!

11 korygowane na 8.

przełom 26 i 27 tygodnia. Ważył dużo bo 1400 ale to przez wadę nerek a dokładnie opuchnięcie. Szacuje się że minimum 400g u niego to była zatrzymana woda przez zlą pracę nerek

Odpowiedz na tego posta

A przekręca się sam na brzuch?

tak. I "najlepsze" jest to że w 80% przypadków jak się go położy na plecach to zaraz się obraca na brzuch a potem na tym brzuchu wrzeszczy (a już wrócić na plecy nie umie)

I od poczatku na brzuchu tak krzyczy czy teraz ma bunt?

od zawsze Śpi na brzuchu chętnie i w sumie tylko na brzuchu. A jak ma być na macie/kocyku podnieść się coś zrobić, sięgnąć to jest histeria. On ogólnie jest spokojny, bardzo uśmiechnięty. Tylko mata w nim wywołuje taki stan

To odpuscilabym mate. Próbowałas na swoich kolanach, brzuchu go kłaść?

tak na brzuchu ta sama afera. Na kolanach no trochę poleży ale w tej pozycji się nie ruszy, nie popełza, nie poraczkuje...... więc niewielka różnica "rozwojowo"

A podłoga dywan?

Odpowiedz na tego posta

A lustro?

dobre właśnie na te 30 sekund. I najgorzej ze po tych 30 sekundach nie da się już go niczym zainteresować, bo rzuca się na mate nosem i zamyka oczy. I nawet jak mu się coś pokazuje to krzyczy i nic nie widzi....

Myślę, że jest to dla niego duży wysiłek i dlatego odpusza, a położenie klatki i raczej wyżej? Ja kładłam mojego na zwiniętym ręczniki lub poduszkę do karmienia, pomagało

tez nie.... właśnie na brzuchu chce tylko spać.....

Odpowiedz na tego posta

A ma Twoich kolanach na brzuchu jak go kładziesz? Albo na sobie?

na mnie też się wkurza, bo stara się odpychać, gdzieś dostać a nie może (wiecie tu pierś, tam noga ciągle przeszkoda). a na kolanach jak go przez nie przeloze to nawet jakiś czas wytrzymuje.

To trzymalabym się tego co choć trochę wytrzymuje. I kładła często a na krótko

tylko ze takie kładzenie to ma opanowane. A to nie ruszy go do raczkowania czy pełzania😦

No krzyk na macie też go nie ruszy😦 może odpusc na chwile i spróbuj za tydzień, dwa

właśnie wrocilam po 10 dniach przerwy 😕 i mam wrażenie że jest jeszcze gorzej

Odpowiedz na tego posta

U nas pomógł pies, mamy domowego psiaka który od początku nie odstępuje go na krok i jak nie lubił leżeć na brzuchu tak teraz gdy jest pies koło niego potrafi leżeć nawet 30min

ja mam alergie na sierść😦 Do tego syn ma niewskazane takie "pomoce" bo jako skrajny wcześniak ma dysplazje oskrzelowo-płucną

No to faktycznie pomysł nie wypali, a na golaska próbowałaś go kłaść?

tak😦

To ostatnia myśl podczas kąpieli na gąbce? Mój uwielbia się tak kąpać na brzuchu a wody zawsze jest tyle w wannie by bezpiecznie go asekurować w każdym momencie😄

to by musiało trochę potrwać nie? A nam kazali kąpać max 3 minuty 😕

Nie koniecznie możesz go położyć na brzuszku umyć plecki odwrócić i umyć resztę i wyciagnac, albo jak leży na brzuszku brać go zanim się zdenerwuje, np: położysz go zrobisz śmieszną minę i go weźmiesz - i tak parę razy dziennie. Tak by mentalnie się przestawił że leżenie na brzuchu to nie tylko złość i wysiłek ale i chwila radości😄

ja mówię tylko o kąpieli na gąbce.... w sensie ze nam kąpać długo nie wolno

Dlaczego? Pytam z ciekawości

Odpowiedz na tego posta

Może dodatkowa forma ćwiczeń np basen, wzmocni ciałko i polubi tą pozycję

kolejna rzecz odpada - mały ma wrodzoną wadę układu moczowego i nie wolno nam na żadne baseny chodzic. 😕 nawet kąpiel w wanience nie może być jakas mega długa

Odpowiedz na tego posta

Ja to widzę jakby coś takiego, że on jest mega rozwinięty umysłowo..... I ta niemoc go frustruje. Leży na brzuchu i widać jak się mocuje, próbuje przepełzać, macha rękoma i nogami i nie może ruszyć i wpada w histerię. Bo jakby umysł chciał dotknąć zabawki, przesunąć, coś zrobić a ciało nie pozwala. No ale to kołko zamknięte bo ciało nie pozwala, bo nie ćwiczy, a nie ćwiczy bo się wkurza że nie może się dostać. I tak w koło macieju

U nas bylo to samo, umysłowo chciał coś więcej a ruchowo nie potrafił

no właśnie

No to jest trudne. Bo bez ćwiczeń mięśni nie wzmocni. Tych które potrzebne do czworakowania. A może gdyby z innym maluchem leżał?

nie ma z kim...do tego z zerową odpornością i nieszczepiony. To jest na prawdę skrajny wcześniak i nawet rehabilitację mam w domu 😕 bo jak tylko idziemy do ośrodka to potem 2 tygodnie przerwy bo chory

Potrzebuje więcej czasu maluszek

tylko czykiedys nadgoni?😦 boje się ze będzie po prostu niepełnosprawny

psycholog go badała? Mój nadrobił wszystko jak zaczął raczkować i stać

Nadgoni! To Ci gwarantuje. Łatwo nie jest, ale robocie wszystko co w Waszej mocy

joanna1 tak psycholog badał i jest do przodu rozwojowo. Ma 11/8 miesięcy wiec rozwojowo powinien być na etapie 8 a jest ponad 12....

katarzyna577 boje się ze w końcu wyjdzie jakieś MPD czy coś😦

agnieszka71998 to sie ta afera nie przejmuj, skup sie na rozwoju fizycznym, nowe bodźce. Moze coś sensorycznego?

joanna1 on ma masę zabawek sensorycznych.... wszystkie nowinki kupuję...wszystko rozwojowe, wszystko polecane przez specjalistow. Wyglądamy jak sklep z zabawkami edukacyjno-sensorycznymi

Odpowiedz na tego posta

położyć mu rogal do karmienia po klatkę

nie pomaga

Odpowiedz na tego posta

Mój mały tez tak wył, jak ćwiczyliśmy w domu. Tyckal nosem w matę i nic. Na rehabilitacji było to samo, nie chciał ćwiczyć, wyciągał do mnie raczki jakby chciał uciec od tego... ale powolutku, a u nas ćwiczenia były tylko raz w tygodniu, zaczął raczkować i w końcu chodzić. Nie poddawaj się i nie załamuj!! Dziś po czasie wiem, ze u nas było za mało rehabilitacji, dlatego tak długo zeszło, zreszta dalej ćwiczymy i jest coraz lepiej. Ćwicz go jak najwiecej, bo on musi nabrać siły. Odżywiaj go dobrze, by nie miał niedoborów itd. Jak płacze, to go przytulaj i dalej..., płacz mu nie zaszkodzi:) on trochę tym wymusza, bo prawdopodobnie mu się nie chce ćwiczyć, bo to jest wysiłek ogromny. Poza tym boli, zakwasy mogą być. Ale jeśli ćwiczy regularnie, to już nie będzie bolało i będzie wychodziło.... Mięśnie trzeba wyrobić... A płaczem wymusza na Tobie troszkę, byś dała mu spokój. Nie łam się.... efekty na pewno będą.

a kiedy ruszyliście? Płacz NIBY nie szkodzi ale 1) on tak płacze że się zachłystuje 2) ma przepuklinę i duży placz może spowoować że ona wyjdzie 😕

To też fakt. Moja przez cale pol godziny z fizjoterapeutka ma taka histerię, gile do pasa. I tak jest od poczatku do teraz, czyli przez 10 miesięcy ćwiczeń

no wiec właśnie😦

Mój zaczął raczkować jak miał 14 miesięcy życia, ur się pod koniec 7 mca, wiec trzeba skorygować. W domu nie mogłam zrobić nic, bo mi było go szkoda. Na ćwiczeniach w ośrodku zostawalam na korytarzu, bo tak wymuszał. Beze mnie ćwiczyl jakoś;) a przepuklinke tez chyba miał, przyklejalismy plasterek u rehabilitantki i pomogło. Histeryzował i kombinował do 3 r życia... teraz trzeba umieć go podejść, kiedyś było na sile. Ale ćwiczenia trwały tylko 15 minut, nie męczyła go tak za długo.

u nas na rehabilitacji jakoś się zbiera....ale wszystko idzie dobrze do momentu ćwiczeń na brzuchu. Na piłce super, na pleckach super, na kolankach super. Przychodzi np. ustawianie w pozycji do raczkowania i urządza taką histerię że nawet rehabilitantka z super podejściem nie wie już co robic

Nom. Było to samo, jak raczkował to nie na całej dłoni płasko, tylko na palcach jakoś. Także raczkował, ale troszkę nie końca tak jak trzeba. Głowa mu zwisała. Nie miał siły i tyle...brzuch słaby i plecy!! Jak miał 3 latka, teraz ma 5, jak leżał na brzuchu to nie miał siły podnieść głowy. Opadała mu. Rehabilitantka podczas masażu kładła go na brzuchu i tak leżał, a głowa ciagle w dół... ale tak za każdym razem. No i teraz już trzyma głowę, plecy się wzmocniły i jest lepiej. Trzeba po prostu CZASU! Trzeba wzmacniać plecy

a jak teraz?

nie odstaje?

Odstaje. Ale jest coraz lepiej. Powiem Ci tak, przestań myśleć czy będzie wszystko dobrze czy nie, bo tego nie wiesz. To jest wcześniak, zależy co tam jest w mózgu... Musisz go kochać i cieszyć się jego malutkimi postępami. Mózg maluszka jest bardzo elastyczny, wiec może ćwiczenia sprawia ze pojawia się nowe połączenia nerwowe i będzie wszystko ok i nie będzie odstawał... Znam takie wcześniaki. Matka ćwiczyła i płakała razem z dzieckiem i jest zdrowe. Mój ma lekkie porażenie, ale to tylko nóżka, która mówią, ze jak już przestanie rosnąć, to w końcu rozciągnie się do takiego stopnia, ze nie będzie widać, ze jest coś nie tak. Wierze w to.

wiesz u nas były wylewy II i I/III stopnia wiec spore. Ale jednocześnie po miesiącu od porodu usg już było czyste i cały czas tak jest

My tez mieliśmy wylew... Dlatego mówię, ćwicz i się nie poddawaj. Wierze, ze ćwiczenia pomagają. Mózg jest zagadka... ćwicz, żeby było jak najmniej problemów w przyszłości. Jeśli zdiagnozują Wam nawet porażenie, to może będzie lekkie. I będzie chodził, skakał. Mój niedawno zaczął dopiero skakać, ale skacze. Przewraca się ciagle, ale chodzi.... Nie odkręcisz już pewnych rzeczy, a Twoja miłość i praca nad dzieckiem mogą przynieść wielkie rzeczy. Ale nie zadręczaj się, bo to nie pomoże ani Tobie ani dziecku. A może akurat wszystko wycwiczycie i nie będzie śladu? Uszy do góry:)

Odpowiedz na tego posta

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności