#podłoga #brzuch #mata #ONM Jak zachęcacie Maluchy do leżenia...

#podłoga #brzuch #mata #ONM

Jak zachęcacie Maluchy do leżenia na macie? Każdy mówi (słusznie), że najlepiej by dziecko jak najwięcej było na podłodze i najlepiej na brzuchu.... I faktycznie, jak inaczej ma uczyć się pełzać czy raczkować? Ale co jeśli mamy typ "niekładzialny"? Mój Syn Olek z 27tc z ONM (ma teraz 10/7msc). Jak już wiele razy pisałam nie pełza, nie raczkuje. Stresuje mnie to bardzo. A z drugiej strony myślę, że on jest za mało na macie, na brzuchu. Ale wierzcie lub nie, ja go kładę, zabawiam, pajacuję.... i może minutę, dwie wytrzyma? I od razu ryk. Ale taki straszny. Dalsze zabawianie nie ma sensu bo nie koi płaczu. Trzeba wstać, dobre 15 - 20 minut PONOSIĆ i znów kłaść. Dodatkowo Mały ma refluks ukryty i po każdym posiłku ma być pionizowany około 45 minut. Je powiedzmy co 3h. Więc najpierw pół godziny go karmię, potem 45 minut pionizuję...położę na matę ze 3 razy po 2 minuty i już następne jedzonko.... Nie wiem co robić. Mam wrażenie, że nigdy nie będzie się rozwijał fizycznie z takim nastawieniem i z taką ilością bycia na brzuchu jak jest. O tym żeby sam poleżał nie ma mowy.... A na prawdę tona zabawek i moje pajacowanie zda się na minutę. Dodam jeszcze, że dawniej lubił leżeć na plecach i się bawić. Odkąd nauczył się obracać to położony na plecach, od razu się przekręca na brzuch, uśmiecha i jest zachwycony tym co zrobił, by za minutę dostać histerii ? Niedługo w histerię wpadnę ja... ?

HELP

Myślę że to że nie lubi na brzuchu może być niestety wina refluksu. Moja uwielbia mate podłogę na brzuchu protestuje ale nie aż tak żeby ją przekręcać. Raczej to dla zabawy piszczy, liże co tam dosięga.

no ale to kółko zamknięte u nas jest....bo co ja mam zrobić? Jak on ma iść do przodu jak w ogóle nie chce leżeć na macie? Miał taki lepszy okres że się dawał tam chociaż 10 min utrzymać to w tydzień załapał obroty...a teraz znów nic....

agnieszka71998 to jest niestety dziecko z uszkodzeniem oun. Niestety. Często kolejne kroki pojawiają się dużo później lub wcale. Daj mu czas. Może po prostu wyluzuj. Bo ja myślę?? że Twoje emocje biorą tu górę. Jeśli trochę pojeczy nic mu nie jest. On wyczuł że jeśli będzie histeria to ktoś uwolni go z podłogi.

próbowałam tego... serio.... nie do przeczekania... Nawet rehabilitantka próbuje i tak wyje że MUSI go podnieść..... on ma jeszcze tak że jak zaczyna płakać to się dusi.....

Nie wiem Aga. Chyba tylko spokój i czas Cię ratuje.

Odpowiedz na tego posta

Moze podloz mu pod gorna klatke piersiowa walek z kocyka. Bedzie mial troszke wiecej wsparcia przez ten kocyk i moze bedzie mu latwiej sie uniesc

unosić się unosi tylko nie może ruszyc do przodu

Odpowiedz na tego posta

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności