Ponieważ Pani Olga Strugała zadała niezwykle ważne pytanie...

Ponieważ Pani Olga Strugała zadała niezwykle ważne pytanie - dotyczące masowo popełnianego błędu przy zasypywaniu fundamentów, przenoszę je i swoją odpowiedź do oddzielnego wątku, gdyż może właśnie ktoś się szykuje do tej operacji, przeczyta to i w porę uniknie błędów.

„Pytanie! Ile odczekaliscie z zalaniem chudego betonu po zagęszczeniu gruntu? To prawda ze trzeba troche odczekac bo piasek nawet zageszczony i tak siada?”

Bardzo dobre pytanie. Odsłania kilka prawd i mitów. W tym zakresie często popełnia się poważny w skutkach błąd. Pytanie mówi, że przy tej budowie nie ma kierownika budowy, a jeśli jest, to ma luki w wiedzy.

Błędy popełnia się w kilku miejscach:

  1. Zasypuje na raz całość przestrzeni do poziomu fundamentów, a potem zagęszcza mechanicznie. Jeśli kierownik budowy na to pozwala, powinna go spotkać kara chłosty, bo lekceważy wiedzę jaką pozyskał na studiach! Otóż, drgania od każdej zagęszczarki są tłumione przez luźno ułożone ziarna kruszywa, co powoduje że na grubości 30 cm i większej drgania są wygaszone i nie zachodzi zjawisko zagęszczania - nawet przy wadze zagęszczarki wynoszącej 250 kG! Dlatego, kruszywo powinno być układane warstwami 20-25 cm i po wyrównaniu, zagęszczane. Tego wykonawcy nie cierpią i będą przeklinać inwestora, ale to inwestor będzie mieszkać w tym domu, a nie wykonawca.

  2. Powszechnie stosuje się niewłaściwe kruszywo! Najczęściej zwykły piasek, drobny żwir a nawet ziemię z wykopów. Nie wolno tego czynić - nawet pod pretekstem oszczędności! Do zasypywania należy stosować wyłącznie żwir o różnorakim uziarnieniu - im większa różnorodność, tym lepiej. Badania wykazały, że różnorodność średnic ziaren między największą a najmniejszą musi być nie mniejsza niż 4. Potocznie nazywa się taki żwir pospółką lub grubym żwirem. Rzecz w tym, że taki żwir idealnie się zagęszcza i to na trwale!

  3. Ocena kiedy koniec zagęszczania? Zwykle zagęszcza się na czas albo na ilość „przejść” zagęszczarki 3-4. Jest to błąd! Zagęszczać należy tak długo, aż uzyska się wskaźnik Is >0,95 (najlepiej 0,97). Jeśli jest przy tym kierownik budowy, wie jak i jakim prostym przyrządem się mierzy wskaźnik Is. Jeśli nie ma kierownika? można kierować się prostym sposobem: z wysokości metra luźno upuścić pionowo w dół kamień polny średnicy grapefruita - kilka razy, ale nie w tym samym miejscu. Jeśli pozostawi ślad wgniecenia mniejszy niż 5 mm, zagęszczanie należy uznać za właściwe. Odpowiada to mniej więcej 6-8 przejściom zagęszczarki przy grubości 20-25 cm.

Nie stosować żadnych „wynalazków” typu polewanie wodą. Zasypywanie i zagęszczanie jest najważniejszą czynnością na tym etapie robót i nie wolno popełnić błędu! Podczas zasypywania fundamentów inwestor lub odpowiedzialny kierownik budowy musi być obecny! I nie spuszczać oka z robót!

Na koniec trzy uwagi. A). Częstym błędem jest układanie poziomych rur odpływów kanalizacyjnych i innych jeszcze przed zasypywaniem i zagęszczaniem. To prowadzi do zwichrowania spadków tych rur i grozi zatykaniem rur podczas eksploatacji domu i poważnymi kosztami na usuwanie błędu w postaci demontażu podłóg i ścianek działowych na parterze. Zawsze najpierw się fundamenty zasypuje i zagęszcza wg powyższego opisu, a potem kopie wykopy i układa rury kanalizacyjne z odpowiednim spadkiem. Potem się wykopy zasypuje: najpierw warstwą 25-30 cm i tylko lekko zagęszcza, a kolejne wg punktu 3 aż do zrównania z poziomem wcześniejszym. Pamiętajmy, że wszystkie rury stale stykające się z gruntem muszą być w wersji HDPCV czyli w kolorze pomarańczowym - nigdy szare czy białe!

?. Przed zasypaniem wykopów musi być poprawnie wykonana pionowa hydroizolacja fundamentów oraz ew. termoizolacja - zawsze osłonięta membraną kubełkową kubełkami w stronę gruntu. Hydroizolacja musi być wyprowadzona do przyszłego poziomu posadzki. Szczegóły podaję na rysunkach w książce.

C). Beton podkładowy pod podłogę wcale nie jest „chudy” czy „chudziak” jak wielu sądzi. Powinien być klasy C16/20 i musi być zdylatowany po obwodzie, mieć grubość 10 cm oraz wyrównany i zatarty na ostro. Beton ten można układać tuż po zakończeniu zagęszczania. Wskazane jest jeśli beton ten będzie w wersji napowietrzonej (z domieszką napowietrzającą) - uzasadnienie w książce oraz jeśli przed jego wylaniem rozłoży się folię PE. Folia spowoduje, że mleczko cementowe nie ucieknie z mieszanki do podłoża, dzięki czemu nie osłabi się betonu. Na drugi dzień po wylaniu betonu, należy okryć go szczelną (nie dziurawą) dowolną folią PE na przynajmniej 7 dni. W tym czasie nie podnosić folii z ciekawości ani nie polewać wodą i nie chodzić po nim. Pozostałe informacje i rysunki, w książce.

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności