Przedstawiam przypadek tarasu nad pomieszczeniem garażowym,...

jerzy56678/JerzyBZembrowski/posts/244826199265220Największą zmorą w budownictwie - od „zawsze” - jest nieprzestrzeganie praw fizyki budowli. Dotyczy to w jednakowym stopniu projektantów i wykonawców. Oto przykład tarasu z problemami. Dom jednorodzinny zbudowano w roku 1978. Nad nie ogrzewanym garażem długości 12,5 m wykonano taras. Na monolitycznym żelbetowym stropie zawierającym nadlewkę spadkową położono 2-krotnie papę bitumiczną. Wcześniej w płycie stropowej zakotwiono słupki balustrad stalowych. Po 21 latach, inwestor postanowił garaż ogrzewać, więc na papie położono folię budowlaną PE 0,2 mm, a na niej na sucho ułożono dwie warstwy styropianu XPS grub. 3 cm każda oraz jedną warstwę styropianu EPS-100 grub. 2 cm - razem 8 cm ocieplenia. Następnie położono jedną warstwę papy termozgrzewalnej oraz warstwę dociskową grub. 7 cm z betonu B20 zbrojonego włóknem polipropylenowym. Na środku tej warstwy wykonano poprzeczne nacięcie na głębokość 4 cm jako szczelinę przeciwskurczową.

Po 3 tygodniach, ujawniły się liczne pęknięcia, co wykonawca uznał jako efekt betonowania w gorącym okresie lipca i zbyt szybkiego odparowania wody. Zdemontował więc płytę dociskową i wykonał w identyczny sposób nową, ale tym razem jesienią. Po miesiącu, przyklejono płytki gres 30x30 cm za pomocą typowego mineralnego kleju cementowego. Do spoinowania (także pod cokolikiem) zastosowano masę fugową cementową. Na powierzchniach czołowych tarasu wykonano szpachlowanie jak do ociepleń i zatopiono siatkę z włókna szklanego i przyklejono płytki gres - kończąc nad rynnami. Płytkami wykończono także cokoły na ścianach na wysokość 15 cm - przyklejając je na nakrapiany tynk cementowy.

Wiosną następnego roku poczęły odpadać płytki z czoła tarasu, zaś na środku tarasu powstało długie pęknięcie płytek tarasu w linii prostopadłej do ścian. Popękały też fugi między płytkami. Wezwany wykonawca reklamację uznał, ale nie był w stanie dojść przyczyn tych objawów. Nie pomogli też dwaj inżynierowie, którzy doszli jedynie do wniosku, że na czole tarasu trzeba ponownie ułożyć płytki gres ale mocniejszym klejem, zaś popękane fugi wyciąć i wypełnić tą samą masą fugową. Wykonawca nie uznał tych rozwiązań i najpierw czoło tarasu pokrył pasami z blachy ocynkowanej, a potem zobligowany przez inwestora do udzielenia gwarancji na 5 lat, zwrócił się do mnie o pomoc.

Z obliczeń wynikło, że zimą przy temperaturze -20 oC każda z warstw tarasu uległa przemieszczeniom termicznym:

  • styropianu o -2,2 mm,
  • warstwy dociskowej o -1,5 mm,
  • płytek gres o -1,1 mm. Na skutek tego, powstały pewne siły kurczenia odrywające płytki czołowe tarasu w górnej warstwie kleju lub masy szpachlowej. W okresie lata przy temperaturze 25 oC przemieszczenia termiczne warstw wyniosły:
  • styropianu 0 mm,
  • warstwy dociskowej o +1,1 mm,
  • płytek gres o +0,9 mm. Latem powstały pewne siły odpychające płytki czołowe i nastąpiło odspojenie w dolnej warstwie klejowej lub szpachlowej pod płytkami. Zatem, przyklejenie płytek do czoła tego tarasu było błędem.

Zauważmy, że zastosowanie EPS-100 jako ocieplenia tylko dolało oliwy do ognia w procesie odspajania płytek czołowych. Otóż, styropian ten posiada wytrzymałość na ściskanie prawie 4 razy mniejszą niż styropian XPS. Każde obciążenie tarasu (meblami, użytkownikami, opadami śniegu itp.) powodowało ugięcie styropianu i obniżenie położenia warstwy dociskowej. Powstawały dodatkowe siły ścinające w warstwie kleju pod płytkami czołowymi, co tylko wspomogło ich odrywanie.

Ruchy termiczne tarasu legły też u podstaw pękania płytek w środkowej strefie tarasu. Pomiędzy latem a zimą warstwa dociskowa zmieniała położenie o ok. 2,6 mm wzdłuż dłuższego boku tarasu - względem stanu pierwotnego jesienią. Płytki mając małą wytrzymałość na rozciąganie, wobec sił rozciągających, pękły. Pękły także masy fugowe między płytkami, zaś w rysy łatwo wnikała woda opadowa. W okresie zimy, powstający lód spotęgował zniszczenia, odspajając płytki od podłoża.

Czy można było tego wszystkiego uniknąć? Oczywiście, przestrzegając zasad fizyki budowli przy projektowaniu i podczas wykonawstwa. Piszę o tym obszernie w swojej książce.

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności