przepraszam z góry za ten post ale ignorancja ludzka doprowadza...

przepraszam z góry za ten post ale ignorancja ludzka doprowadza mnie do szału, nie rozumiem po co ktoś dołącza do tej grupy pyta się o porady co zrobić bo np u psiaka wyszło na rtg, że ma dysplazję, ludzie, którzy sami mają lub mieli podobny problem doradzają do kogo się zwrócić i nie piszę tu o pierwszym lepszym weterynarzu a za chwilę się okazuje, że ta osoba ma to tak naprawdę gdzieś, bo ktoś coś gdzieś napisał, że cuda na tym świecie istnieją, dysplazja wraz ze wzrostem i rozwojem psa cofa się, jak wychodzą zmiany to najlepiej tylko ograniczyć ruch psiakowi, ba podawajmy mu ziółka itp, po co w takim razie ta osoba w ogóle robi badania i niby szuka pomocy? Żeby uspokoić swoje sumienie? Bo w końcu ktoś tam się na tym zna i nie ważne, że specjalista się wypowie, że trzeba jak najszybciej zoperować psa? Czysta hipokryzja... O siebie by takie osoby walczyły ale przecież to tylko pies, miał on być ładną ozdobą dla nas a nie przyjacielem o którego trzeba dbać i liczyć się z kosztami jeśli coś wyjdzie

I wkoncu ktos to napisal...

dobrze to prawda, ale nie sądzę, żeby ta osoba to zmieniła

ja raczej nie piszę a czytam posty😄 moja sunia po TTA Rapid i skomplikowanym złamaniu tejże łapy😦 aktualnie w szpitalu ponieważ pod gipsem utworzyła się dość duża rana😦 i żeby nie było że to już koniec to sunia ma nieoperacyjną dysplazję obu tylnych stawów😦 po dojściu do jakiej takiej sprawności po dwóch przebytych przez nią operacjach mam zamiar poddać ją terapii regeneracyjnej IRAP i mam nadzieję że ta terapia pomoże mojej suni w życiu bez bólu.

Justyna masz racje,zmienic to nic nie zmieni ale mnie tez nie raz cisnienie skacze jak czytam,dlatego tez raczej wole sie nie udzielac czesto😜

Julia Julykowska ok, ale kiedy wiadomo, że operować można i trzeba szybko, a ktoś zasłania oczy to soryyy, ale krew zalewa. Każdy przypadek jest inny, każdy pacjent jest inny i nie ma jednej idealnej metody dla każdego psa, ale normalny właściciel jeżeli ma możliwość zrobienia czegokolwiek to po prostu działa, a nie odwleka pomoc psu

Justyna Gwizdała jasne że masz rację gdyby można było to poddałabym ją operacji stawów bo nie po to ma się psa by tylko z nim chodzić na spacerki - gdy pies chory to trzeba leczyć a nie udawać że się nic nie dzieje. Szczęście w nieszczęściu że pozostała dwójka moich psiaków zdrowa😄

Odpowiedz na tego posta

Mi na przykład pierwszy lepszy weterynarz kazał natychmiast operować, a polecany przez wszystkich specjalista od dysplazji - odradził.

właśnie o to chodzi jaki to polecany specjalista bo bez obrazy mnie kierowali do Siembiedy a niestety naczytałam się i nasłuchałam o nim dlatego szukałam innego dobrego specjalisty

Odpowiedz na tego posta

Słuchajcie, wszystko prawda. Uważam, ze trza nieść oswiatę... Nie chcą korzystać to nie. Grunt by chociaż głupio nie doradzali. Mnie szlag trafia z rożnych powodów ale zazwyczaj nie gardłuję. Każdy ma prawo wybrać źle, szkoda ze cierpią zwierzaki...

Odpowiedz na tego posta

I sa tez tacy co zamiast pomoc najeżdżają na biednego właściciela z rożnymi tekstami, gdzie ty go kupiłeś? Nie trzeba było najpierw dokładnie wybadać co i jak? Itd.. A ludzie juz sa w dołku bo ich pupil jest chory i tu szukają pomocy i wsparcia a nie krytyki

co mogłam to pomogłam...

Odpowiedz na tego posta

Na glupote nie ma lekarstwa. Jezeli uważacie ze ktos pisze cos glupiego zawsze mozna zglosic adminowi. Jest taka opcja. Nie oceniajmy pochopnie bo nie raz do grupy zawitala niby doinformowana osoba a po paru postach otwiera dopiero oczy... Mur i beton tez jest zauwazalny niestety i tez sie czesto zastanawiam po kiego ktos pisze takie glupoty. A poza tym moze warto pisac konkretnie o kogo chodzi.

mi bardziej chodzi o osoby, które mało co wiedzą tutaj się im doradza oczywiście piszą, że jak najbardziej udadzą się do polecanego specjalisty po czym na innej grupie po wysłuchaniu ich leci gdzieś indziej

Kazdy ma wybór. Nie narzucimy nikomu swoich racji. Musimy podchodzic mniej empatycznie.

kuba5925 rozumiem tylko po co w takim razie zawracają głowę innym po to aby uśpić swoje sumienie? Beata Degórska dobrze napisała, że albo zamyka się na coś oczy albo coś z tym robi i tyczy się to każdej osoby, której psiak jest chory

Odpowiedz na tego posta

Ja nie oceniam i staram się ludzi zroZumieć bo np koszt operacji przewyższa ich zdolność finansową różnie w zyciu bywa nie oceniajmy bo czasem takie zachowanie to zwykły brak funduszy i wstyd.Dwa liczenie na uzdrowienie bo inne osoby tak mówią kwestinowanie realnych argumentów np galaretka z wieprza iiiii:)Nie zmienimy świata,ale jeśli jeden pies trafi do specjalisty dzięki Nam czyż nie warto😄

pewnie że warto!

bardzo warto ale co do kosztów to ja nie miałam oporów przyznać się, że mnie na to w danej chwili nie stać, na bank jest więcej takich osób jak ja i zawsze warto przyznać się do tego bo ktoś może polecić co w danej sytuacji zrobić

Oczywiście jednak nie każdy czasem ma odwagę,a to błąd i można po dłuższej wymianie zdań pomóc.Dlatego nie gasze takich osób,że tak powiem czekam cierpliwie😄

no i to jest błąd, a szkoda bo np. w Warszawie jest możliwość rozłożenia kosztów operacji na raty. Gdyby ludzie częściej mówili prawdę to może więcej osób wiedziałoby o takich możliwościach

Nie jest wstydem brak funduszy,kazdy normalny czlowiek to rozumie... Kto cos w zyciu przezyl ten wie,ze z kasa to roznie bywa...jednego dnia mozna miec wszystko a drugiego znalezc sie na bruku...Fundusze nie swiadcza tez o czyims intelekcie,wartosci jego osoby, dobrym sercu czy wiedzy... Ale ludzie sa jacy sa i czasami sie nie dziwie,ze ktos nie chce pisac o takich rzeczach

magdalena5 dokładnie

magdalena5 znam 3 osoby miały odwagę zostały zgnojone do poziomu betonu post usunięty na innych grupach,a problem został trafiły gdzieś tam do mnie na priv i dziś psy po operacji,a leczenie było na raty wpłaty ok 30% lub 50% zależy od lecznicy i regionu,a reszta na raty różnie bywa dlatego błagam nie oceniajmy bo to sensu brak.Grupa se pomaga i jeśli ktoś skorzysta ok,a jak uzna że nie trudno swiat taki jest składa się z wyborów na które nie mamy wpływu.Wiedzą i argumntami rozmawiajmy,ale nie oceniajmy nie znanych Nam osób tak naprawdę nie chce stracić choć jednega psa któremu,można pomóc za w czas😄 wiecie jakie są konsekwencje zaniechań niestety czasem bardzo przykre,wręcz nie do opisania nie ktore przypadki.Warto czasem chyba jednak się powstrzymać😄

Odpowiedz na tego posta

aga2617 jeżeli pijesz to do mojego postu to jesteś w bardzo dużym błędzie. Nie znasz mnie, nie wiesz jak przeżywam i nie wiesz co dzieje się w mojej głowie od momentu kiedy zobaczyłam zdjęcie RTG. Po pierwsze nic nie napisałam, że operacji nie zrobię. Zadawałam czysto ludzkie pytania jako osoba która pierwszy raz z czymś taki się spotkała. Bo od samego początku podawałam psu wszystko to co najlepsze, aby mógł prawidłowo się rozwijać, niestety to nie pomogło. Po to jest forum aby zadawać nawet najgłupsze może dla niektórych pytanie. Ale po to jest aby dowiadywać się jakie są za i przeciw. Tyle w temacie.

odnośnie tego jak się czujesz to możesz mi uwierzyć, że każdy z nas miał dokładnie tak samo, każdy to przerabiał i myślę, że każdy robił dla psa to co najlepsze, oczywiście po to jest grupa, żeby zadawać nawet pozornie głupie pytania i znajdować na nie odpowiedzi, ale nic nie zastąpi fachowej opinii. Ludzie może i są tutaj nerwowi, ale to dlatego, że każdy wie jak ważny w przypadku dysplazji jest czas. Stawy psują się bardzo szybko, a droga do sprawności jest bardzo wyboista i trudna. To długa, samotna i kosztowna walka, a czym później się ją podejmie tym dla psa gorzej.

nie do pani postu tylko ogólnie piszę

Odpowiedz na tego posta

Jak kogoś nie stać to nie stać, to nie wstyd. Wstydzić to sie powinni ci co ich stać na wiele a dorobili sie na krzywdzie innych( oczywiście to ogólnie). Oczywiście znajda sie i tacy co ci to wypomną bo po co psa kupowałam jak cię teraz nie stać na leczenie 😁

Odpowiedz na tego posta

ja nie zoperowałam swojego psa i dziękuję za to Januszowi Bieżyńskiemu, bo byłam naprawdę gotowa to zrobić, 4 miesiące miał, wyszły biodra mocno niepewne, ale mówili mi: może być B, może być C. Według mnie operacje niosą często większe ryzyko niż ich brak😁

Ale B albo C operuje? Pierwsze słyszę.

operuje się to, co psu sprawia ból, dyskomfort. To znaczy to jest moja osobista, prywatna opinia. Byli lekarze którzy straszyli tym, że im później tym będzie gorzej, że mój pies na zawsze pożegnać się musi z zabawą z innymi psami czy też bieganiem za piłką. Tfu tfu na razie jest ok.

Nie słyszałam zeby B sprawiało ból. Troche dziwne

bo B to nie dysplazja. proszę czytac ze zrozumieniem. nigdzie nie napisałam, że mój pies miał B biodra i ktoś chciał go ciąć. biodra nie były A a to czy ktoś wstawi B czy C to już akurat zalezy. Nas oceniał dla mnie najbardziej rzetelny i "czepialski" radiolog- dr Atamaniuk.

No tez właśnie nie rozumiem jeden mowil B drugi C i chcieli operować?tzn taki był stan na wiek 4 miesięcy czy robili prognozy jak to będzie wyglądało u dorosłego psa? Absolutnie nie polemizuje tylko chciałabym zrozumieć dlaczego chcieli psa operować

border collie, pies który wymaga mnóstwo myślenia, ale też i duuużo ruchu dla którego skaraniem boskim byłoby łażenie na smyczy czy jedynie swobodne kłusowanie po polach. moje płacze, że pies miał być sportowy, moje obawy o zwyrodnienia. może byłoby piknie jakbym zoperowała- nie neguję. zrobiliśmy kontrolę jakoś w wieku 10 miesięcy albo roku za zaleceniem dr Atamaniuka i dr Bieżyńskiego i tak oto podjęliśmy decyzję, że nie będziemy tego ruszać, bo biodra niewiele się zmieniają. Jam laik, ale jak zwyrodnienia wyglądają to wiem- u mojego psa ich nie ma😁 dr Niedzielski właśnie ze względu na moje marzenia o sporcie proponował operację, ale jednak stwierdziłam, że jest zbyt wiele do zaryzykowania i operacja to ostateczność😄

4 miesiące to górna granica wieku na np. pectinectomię, myślę, że to też chodziło o to😄

A w wieku 10 miesięcy to jak staw wyglądał? Tzn jak ci go zaklasyfikowali?

Nie prosiłam o klasyfikacje żadną, mialo nie być gorzej- po prostu i nie jest😄 teraz o ile tfu tfu nic nie będzie się dziać tylko kontrole. Nie doczytałam ze chodzi o wyrostek, w ogole nie widziałam tamtego posta😁

czyli nie jest gorzej od B lub C ktore bylo podejrzewane wczesniej?

Odpowiedz na tego posta

A co było twojemu psu??

dysplazja stawów, a w sumie jak się okazało prawego stawu biodrowego.

i co teraz z psem sie dzieje ile ma??

nic się nie dzieje, 3 lata. co roku kontrole, byłam przygotowana na jakieś pogorszenie, teraz na kontrole jechałam z myślą, że pojawią się pierwsze zwyrodnienia, osteofity- czysto. Aktywnie uprawia sport, skacze za frisbee, biega z naszą suczką. Buduje mięśnie, pływa i cieszy się życiem i oby jak najdłużej😄

No i można bez operacji.

irena44 da się, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała pluć sobie w brodę, że nie zoperowałam go, że zostanie jak jest- czyli dobrze. Naprawdę. Jednak ja myślę, że warto mieć lekarza/fizjoterapeutę któremu naprawdę się ufa. Nasza fizjo zwróciła nam uwagę na co uważać, nie powiem- czasem i piłeczkę mu rzucę kilka razy, czasem napieprza się z moim drugim psem na panelach, ale raczej uważam na to co robi😄

Ja teraz stoję przed takim dylematem. Zobaczymy co mi powie lekarz ortopeda.Jeżeli stwierdzi, że trzeba operować to nie będę miała wyjścia i operacja się odbędzie.

oczywiście! widzę ONa na profilowym zatem jest też różnica- pies 18-20 kg a 30 np. Warto mieć lekarza który przede wszystkim ocenia psa a nie zdjęcie😄 ja jestem tego zdania, że operacją dużo ryzykujemy. U nas nie było kulawizn, troszkę ten tył miał luźny, teraz jak spadł mi z mięśni znów jest troszkę bardziej glutowaty z tyłu.

Widzisz tu wszyscy piszą żeby operacje przeprowadzić, żeby później nie było większych problemów i żeby pies nie cierpiał. Mi lekarz który robił zdjęcie powiedział żeby nie operować teraz, to samo usłyszałam od swojego hodowcy i od pozoranta który ma hodowle użytków. Mój hodowca skonsultuje się z lekarzem, który ma uprawnienie aby wpisywać wyniki do rodowodów więc wydaje mi się, że jest odpowiednią osobą oceniając zdjęcie.

we Wrocławiu lekarz uprawiony do wpisów zdaje się nie mieć pojęcia bądź być zeżarty juz rutyną👅

irena44 kazda dysplazja i kazdy pies jest inny i nie mozna napisac "czyli bez operacji sie da" bo u jednego sie da a u drugiego sie nie da

irena44 a lekarz ortopeda Pani Degorska juz Ci pisala co widzi na rtg i co sadzi

Drogie Panie kasia1 i irena44. Wasze psiaki mają zupełnie różne problemy. Nie wiem dlaczego porównujecie je ze sobą. Łokcie i biodra to dwie różne części ciała psiaka.

Napisałam sprostowanie, nie czytałam wcześniejszego posta. Półbrat mojego psa miał chyba ten sam problem i to był problem. byl operowany i diagnozowany u dr Novaka w abvecie

Odpowiedz na tego posta

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności