#szpagat#siadanie#wiotkość#onm Witam Państwa, z góry dziękuję...

#szpagat#siadanie#wiotkość#onm Witam Państwa, z góry dziękuję za wszystkie porady, odpowiedzi. Córka ma 11,5 miesiąca. Tak się zastanawiam czy często zdarza się, że onm jest bagatelizowane/mylone z “ma jeszcze czas”. Córka długo nie podnosiła główki leżąc na brzuszku – dopiero mając 4,5 miesiąca zaczęła. Ma dużą główkę. Również długo nie garnęła się do siadania, pełzania i kolejnych etapów. Ogólnie zdawała się być dość wiotka, choć ładnie przekręcała się na boki, następnie brzuszek i plecki, pięknie rączkami bawiła się i zabaweczkami od pierwszych miesięcy, bardzo pogodna, kontaktowa, wesoła. Po 4 miesiącu od pediatry dostała skierowanie na rehabilitację, żeby “troszkę poćwiczyć, rozruszać się”, metodą bobath 10 zabiegów, 2 razy w tygodniu co trwało miesiąc. Następnie nie dostała kolejnego skierowania, miała wówczas pół roku i słyszałam że ma jeszcze czas na siedzenie, pełzanie, raczkowanie. Wtedy skupione byłyśmy na leczeniu infekcji dróg oddechowych którymi zarażała się od starszej siostry rozpoczynającej przygodę z przedszkolem. Po 9 miesiącu, widząc że nadal nie garnie się do kolejnych kroków poprosiłam o skierowanie, rehabilitacja wznowiona niestety bardzo późno bo mdz. 10 a 11 miesiącem i tak dosłownie na chwilkę przed jej rozpoczęciem sama nauczyła się siedzieć, a następnie pełzać do przodu. Siadać zaczęła po 10 miesiącu z leżenia na brzuszku, pierw z podparciem rękami, przygarbiona, obecnie bez trzymania, plecki prosto. Niestety siadanie w sposób nieprawidłowy – leżąc na brzuszku rozszerza nogi robi szpagat i już po chwili siedzi. Oczywiście próbuję ją tego oduczyć i coraz częściej siada z pozycji do raczkowania kiedy jestem obok i blokuję nóżki żeby szpagatu nie robiły, ale kiedy tylko mnie nie ma obok siada przez rozszerzanie nóg i szpagat. Ogólnie nóżki ma bardzo słabiutkie, wiotkie, stopki bardzo malutkie – około 10 cm – nie stoi jeszcze w ogóle, nie raczkuje, pełzać zaczęła przed 11 miesiącem, pełzając raczej odpycha się prawą nogą. U neurologa była ponad miesiąc temu kiedy dopiero zaczynała siadać, stwierdził że ważne że robi postęp cały czas choć wolno, że powinno być wszystko dobrze, żeby jej dać kilka miesięcy i rehabilitacja jak najbardziej i powinno być dobrze. Mnie najbardziej martwi: siadanie przez szpagat, wiotkie, rozjeżdżające się nóżki, przez co nie może zebrać się do raczkowania, a pełza, pełzanie z odpychaniem się głównie prawą nóżką, bardzo małe stópki, a główka duża – choć mieszcząca się w normie. W przyszłym tygodniu mamy wizytę u innego neurologa – proszę o poradę, na co zwrócić uwagę, jakie badania powinnyśmy wykonać (póki co z badań miała jedynie wywiad ogólny, badanie młoteczkiem odruchów nóżek, oraz będąc w szpitalu w wieku 4 miesięcy z powodu ostrego zapalenia krtani miała wykonane USG główki, które nie wykryło żadnych nieprawidłowości – było to ogólne, dość szybkie USG szpitalne, nie pod kontem neurologicznym). Czy obecnie w wieku 11,5 miesiąca powinnyśmy wykonać kolejne USG na najbliższej wizycie u neurologa (oczywiście jeśli ciemiączko jeszcze na to pozwoli)? Dodam jeszcze że w ciąży przyjmowałam luteinę oraz nospę max. Obecnie rehabilitacja 2 razy w tygodniu. Czekamy na etap raczkowania oraz stanie na nóżkach (choć niestey nóżki są najsłabszym punktem, jak z waty, wiotkie, slabiutkei?

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności