Uszanowanko! Słowem wstępu, pozwolę sobie opowiedzieć krótką...

Uszanowanko! Słowem wstępu, pozwolę sobie opowiedzieć krótką (na dole wersja TL;DR) historię.

3 lata temu skończyłem studia na Politechnice Poznańskiej, obroniłem inżyniera. Brawo ja! Kierunek jaki ukończyłem? Edukacja Techniczno-Informatyczna. Jakby ktoś się zastanawiał, co to za dziadostwo - podobne do ZiIPu, czyli o wszystkim i o niczym. Zacząłem nawet potem magistra na transporcie (tak, transporcie), ale zrezygnowałem na trzecim semestrze. W międzyczasie znalazłem pracę - operator CNC (przynajmniej na papierze, w praktyce jestem zwykłym robolem). Oryginalny plan zakładał wykorzystanie pracy do odłożenia grosza na jakieś studia podyplomowe, może kursy i nauczenie się czegoś konkretnego. I, owszem, w zeszłym roku ukończyłem podyplomówkę "Nowoczesne techniki komputerowe w projektowaniu", ale niestety na tym się skończyło. Wygodna i pewna posadka mnie rozleniwiła, zwyczajnie nie chciało mi się szukać czegoś ciekawszego.

Aż do niedawna. Nie, nie miałem żadnej wizji we śnie, nikt mnie też nagle nie natchnął do ruszenia dupska. Czynników było wiele - robota mnie zaczyna irytować, pracodawca to idiota, ale też zwykły wstyd. Wstyd, bo wiem że stać mnie na więcej. No więc zacząłem szukać czegoś, gdzie moje doświadczenie oraz ukończone studia by się na coś przydały, czyt. konstruktor, projektant. I tak od kilku tygodni. I tak bez skutku. I z każdym dniem coraz bardziej utwierdałem się w przekonaniu, że to jednak nie dla mnie. I nagle się okazało, że najprawdopodobniej zmarnowałem 6 lat swojego życia. Najpierw na bezużytecznych studiach, a teraz w durnej robocie 😕 Trochę się nad sobą poużalałem, ale biorąc pod uwagę, że średnia długość życia mężczyzn w Polsce to ok. 75 lat, te 6 zmarnowanych to jednak nie tak dużo... (prawda? D:). Trzeba było znaleźć coś, w czym się odnajdę. Co mi się podoba!

Padło na front end. Dlaczego? Z dwóch powodów. Po pierwsze, zawsze mnie ciągnęło do komputerów. Pierwszego kompa dostałem w podstawówce i od tamtej pory nie ma dnia, żebym przy kompie nie spędził trochę wolnego czasu (nie tylko grając! ;p). Po drugie, miałem już w życiu epizod (a nawet kilka) związany z tworzeniem stron www. Zaczęło się w gimnazjum od prowadzenia własnego bloga na blog.pl. Pomijając treści w nim zawarte, typowe dla głupiego gimbusa (wstyd i hańba), pamiętam że szablon zmajstrowałem naprawdę niebrzydki (nawet jak na obecne standardy) i zaskakująco zaawansowany. Później była strona firmowa dla znajomego mojego brata i wreszcze blog mojego brata, oparty na WordPressie. To ostatnie, to pewnie moje największe osiągnięcie. W międzyczasie znalazłyby się pewnie jakieś pomniejsze projekty, ale nie ma sensu o wszystkim wspominać. Tak czy inaczej, postanowiłem iść w tym właśnie kierunku. Zostać front-end developerem (z czasem może pójść krok dalej... fullstack?😁).

Tą jakże przełomową decyzję podjąłem troszkę ponad tydzień temu i od tamtej pory próbuję działać. Ukończyłem kilka kursów na codecademy.com, konkretnie wszystkie związane z HTML i CSS, oraz JavaScript. Sam byłem zdziwiony, jak szybko wiedza z HTMLa i CSSa do mnie wróciła. JavaScript to jednak dla mnie nowość. Fakt, miałem w liceum jakiegoś Pascala, na studiach liznąłem C++ i C#, więc łatwo było mi ogarnąć pętle itd. Co mnie jednak zastanawiało, to jak ja to niby mam zaimplementować na stronie? I potem, na koniec kursu, krótki pokaz JQuerry. Byłem zachwycony! Gdzie tam, jestem zachwycony! Jakie to wszystko intuicyjne i łatwe i ładne itd. Innymi słowy, utwierdziło mnie to w przekonaniu, że mogę to robić. Że chcę to robić!

Tylko co dalej? Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kursy na codecademy.com to jednak są podstawy. Ciężko mi uwierzyć, że nawet jak ukończę wszystkie te kursy, to będę mógł szukać roboty. Oczywiście, nie mam zamiaru zaczynać jako specjalista. Przydałby się najpierw jakiś staż. Ale nawet na staż ciężko jest mi iść, z tylko podstawową wiedzą. Tym bardziej, że nie mam żandego doświadczenia, żadnego ukierunkowanego wykształcenia, ani nawet żadnej udokumentowanej wiedzy. Podpowiedzcie, jak taka tabula rasa jak ja, powinien zabrać się do tematu.

Wersja TL;DR: Po 3 lat studiów i 3 lat pracy w zupełnie innej dziedzinie, chcę szukać pracy jako front-end developer. Czy ma to w ogóle sens? Jak się za to zabrać?

Odpowiedz na ten wątek

Ta strona używa plików cookie i innych technologii śledzenia do rozróżniania poszczególnych komputerów, ustawiania spersonalizowanych usług, celów statystycznych i analitycznych oraz dostosowywania treści i reklam. Ta strona może również zawierać pliki cookie innych firm. Jeśli nadal korzystasz z witryny, zakładamy, że akceptujesz bieżące ustawienia, ale możesz zmienić je w dowolnym momencie. Więcej informacji tutaj: Polityka prywatności